Krowy to przeżuwacze, które mogą jeść niestrawne, bogate w błonnik rośliny dzięki specjalnej budowie ich żołądków i miliardom zawartych w nich bakterii. Dlatego wiele pasz, które nie nadają się do karmienia zwierząt monogastrycznych, takich jak słoma lub rośliny drzewiaste, jest przeznaczonych wyłącznie dla przeżuwaczy. Tylko oni mogą przekształcić tę paszę w pełnowartościowe białka zwierzęce (mleko, mięso) z dużą ilością łatwo przyswajalnych witamin i minerałów. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) aż 70 proc. światowych gruntów rolnych nadaje się tylko dla takich zwierząt.
Wpływ krów na globalne ocieplenie
Po raporcie FAO z 2006 r. „Livestock’s Long Shadow” pojawiły się pierwsze sensacyjne doniesienia, że ??krowy mleczne są odpowiedzialne za większą emisję gazów cieplarnianych niż transport. Lasy, które wycinają grunty pod pastwiska i produkcję pasz, są również brane pod uwagę przy obliczaniu emisji gazów przez zwierzęta, ale nie w inny sposób. Profesor Frank Mitloehner z UC Davis, światowy autorytet w dziedzinie gazów cieplarnianych, stwierdza, że ??emisje w USA (CO2, CH4, N2O) rozkładają się następująco: 28% transport, 28% energia, 22% przemysł i 9% rolnictwo i produkcja zwierzęca.
Wydajność krów
Duże gospodarstwa i wysoka produktywność są dobre dla środowiska. Zwierzęta hodowane w takich oborach mają zbilansowaną rację pokarmową, dzięki czemu wytwarzają mniej gazów cieplarnianych. Dlatego tak ważna jest jakość stosowanych składników pasz. W przypadku hodowli krów mlecznych podstawą jest kiszonka z kukurydzy. Odpowiednio przygotowana nie tylko pomaga zwiększyć produkcję mleka, ale także zmniejsza obciążenie środowiska. Bardzo ważny jest wybór odmiany kukurydzy na kiszonkę. Warto postawić na odmiany o wysokich parametrach kiszonkowych, takie jak DKC3418. Poniższy przykład dobrze ilustruje zależność między obciążeniem środowiska a produkcją mleka: Kiedy krowy produkują średnio 12 000 kg mleka, aby uzyskać taką samą ilość mleka, krowa o wydajności 6 000 kg potrzebuje dwa razy więcej krów i trzy razy więcej krów, dając 4000 kg. Wiele lat temu mieliśmy w Polsce ponad 5 mln krów, dziś mamy tylko 2,1 mln, 2,5 razy mniej, a produkujemy więcej mleka, bo znacznie wzrosła nasza produktywność. Według wspomnianego profesora Franka Mitloehnera w 1950 r. w USA było 25 mln krów mlecznych, dziś jest ich tylko 9,2 mln, ale produkcja mleka wzrosła o 60% do 98,7 mln ton.
Fotosynteza jako tlen z powietrza
Rośliny przechodzą fotosyntezę, jedną z najważniejszych przemian biochemicznych na Ziemi, wykorzystując światło jako źródło energii do łączenia dwutlenku węgla i wody, z której powstają węglowodany i życiodajny tlen. Dotyczy to wszystkich roślin, nie tylko leśnych, dziko rosnących, ale także roślin uprawnych. Im więcej zieleni nasadzimy na hektar, tym więcej dwutlenku węgla zostanie pochłonięte. Profesor Kurt Thelen z Michigan State University obliczył, że 1 hektar kukurydzy pochłania 40 ton dwutlenku węgla, a 1 hektar trawy pochłania 3,7 tony dwutlenku węgla. Z drugiej strony 1 hektar lasu może wchłonąć 4-5 ton dwutlenku węgla. Jeśli to zbilansujemy, okaże się, że uprawiana w Polsce kukurydza i trawa pochłaniają ponad 4 razy więcej CO2 niż krowy wydalają. Kukurydza i trawa w Polsce pochłaniają cztery razy więcej gazów cieplarnianych niż emituje produkcja mleka. Nie tylko lasy i dzikie rośliny są dobre dla środowiska. Uprawy, na czele z kukurydzą, również pochłaniają dwutlenek węgla w większym stopniu niż rośliny w ekosystemach naturalnych. Ponadto wykazano, że tereny podmokłe, najczęściej chronione, emitują do atmosfery dwa razy więcej metanu (160 mln ton) niż przeżuwacze (89 mln ton). Ale nie musimy osuszać bagien, nie mówiąc już o wytępieniu krów, ponieważ metan jest przekształcany w dwutlenek węgla w procesie utleniania fotochemicznego, który jest następnie wykorzystywany przez rośliny do fotosyntezy.




